Częstym błędem ubezpieczonych jest przekonanie, że praca z domu lub praca sporadyczna nie koliduje ze zwolnieniem lekarskim. ZUS może jednak zakwestionować prawo do świadczeń, gdy chory wykonuje jakąkolwiek aktywność zarobkową. Nie ma znaczenia, czy zadania są lekkie i nie wpływają na stan zdrowia. W takiej sytuacji organ rentowy żąda zwrotu wypłaconych pieniędzy.
Od decyzji zobowiązującej do zwrotu zasiłku chorobowego zawsze możemy się odwołać, są jednak przypadki, gdy okoliczności nie pozwalają na zmianę decyzji. Przykładem może być historia opisana w wyroku Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy z dnia 6 czerwca 2016 r., sygn. akt VII U 244/15.
Dlaczego ZUS odebrał prawo do zasiłku?
ZUS odmówił ubezpieczonemu prawa do zasiłku za okres 2 miesięcy. Organ ustalił, że w czasie niezdolności do pracy mężczyzna pełnił funkcję prezesa w dwóch spółkach. Zdaniem ZUS takie działanie było sprzeczne z celem wydanego zwolnienia lekarskiego. Uznano, że ubezpieczony nie powinien w tym czasie świadczyć żadnych usług zawodowych. Sytuacja była bardzo trudna, bowiem ubezpieczony sprawując funkcję prezesa pozostawił liczne dowody w postaci podejmowanych decyzji. Krytyczne znaczenie miał fakt uwzględnienia pracy w trakcie L4 w jego miesięcznym wynagrodzeniu.
Argumenty ubezpieczonego w sądzie
Ubezpieczony twierdził, że jego zaangażowanie w sprawy firm miało charakter czysto sporadyczny. Podkreślał, że pracował wyłącznie zdalnie, z własnego domu i nie pojawiał się w biurze. Argumentował, że czynności te były niezbędne dla przetrwania spółek i wypłaty pensji pracownikom. Wskazywał również, że ze względu na stan zdrowia nie mógł w pełni wykonywać wszystkich swoich obowiązków zawodowych.
Dowody i ustalenia w trakcie procesu
Sąd przesłuchał świadków oraz przeanalizował historię operacji bankowych spółek. Ustalono, że prezes samodzielnie przygotowywał uchwały i uczestniczył w zgromadzeniach wspólników. Dokumentacja wskazywała, że prezes spółki uczestniczył w procesie zbywania nieruchomości. Jako jedyny posiadał uprawnienia do kont bankowych, wykonując liczne przelewy i regulując faktury. Sąd nie dał wiary twierdzeniom, że były to działania o charakterze wyjątkowym lub rzadkim.
Okolicznością łagodzącą nie był też fakt wykonywania wskazanych wyżej czynności z domu. Znaczenie ma samo działanie- zajęcie się pracą, a nie nieobecność w biurze.
Finał sprawy i uzasadnienie wyroku
Sąd oddalił odwołanie, uznając, że ubezpieczony faktycznie wykonywał pracę zarobkową. Podkreślono, że praca w domu to wciąż praca w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniach. Nieistotne jest, czy zadania były obciążające dla organizmu lub wydłużały rekonwalescencję. Zasiłek ma rekompensować brak dochodu, a ubezpieczony w tym czasie otrzymywał wynagrodzenie.
W wyroku czytamy wprost, że ubezpieczony „w okresie niedyspozycji chorobowej zajmował się takim samym zakresem czynności na rzecz spółek, jak w okresie zdolności do pracy. Dokonywał wszelkich przelewów związanych z funkcjonowaniem tych podmiotów, uczestniczył w zgromadzeniach wspólników i podejmował uchwały, bowiem żadna inna osoba nie posiadała uprawnienia do wykonywania tych czynności. Nieuzasadnione jest twierdzenie odwołującego, że realizowane przez niego zadania miały charakter sporadyczny, ponieważ były niezbędne do zapewnienia zwykłej, codziennej działalności spółek. Trudno uznać za czynność wyłącznie sporadyczną realizowanie wszystkich zobowiązań finansowych podmiotów kapitałowych, tj. zarówno wypłatę wynagrodzeń pracowników, jak i regulowanie wszelkich należności wobec innych podmiotów prywatnych (np. dostawców mediów) i państwowych, w tym Zakładu Ubezpieczeń Społecznych czy Urzędów Skarbowych”.
Kiedy incydentalna praca nie wpływa na prawo do zasiłku chorobowego?
Orzecznictwo wskazuje, że owszem wykonanie sporadycznych i koniecznych obowiązków przez przedsiębiorcę w trakcie L4 są wyjątkowo dopuszczalne, ale wymagają solidnego uzasadnienia i podkreślenia wyjątkowego i incydentalnego charakteru. Sytuacja, gdy prezes spółki zatrudniony w ramach umowy o pracę dalej wykonuje swoje zadania, mimo L4 jest bardzo trudna do usprawiedliwienia.
Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 kwietnia 2005 r., I UK 370/04 jasno wskazuje: „Pracą zarobkową, której wykonywanie w okresie orzeczonej niezdolności do pracy powoduje utratę prawa do zasiłku chorobowego lub świadczenia rehabilitacyjnego (…) jest każda aktywność ludzka zmierzająca do osiągnięcia zarobku, w tym pozarolnicza działalność gospodarcza, choćby nawet polegająca na czynnościach nieobciążających w istotny sposób organizmu przedsiębiorcy i zarazem pracownika pozostającego na zwolnieniu lekarskim”.
Jednocześnie w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 października 2006 r. w sprawie II UK 44/06 czytamy, że „w pewnych przypadkach wykonywanie niektórych ubocznych czynności związanych z prowadzoną działalnością może nie być kwalifikowane jako wykonywanie pracy.Na przykład wykonywanie „formalnoprawnych czynności do jakich jest zobowiązany ubezpieczony jako pracodawca” (wyrok z dnia 7 października 2003 r., II UK 76/03, OSNP 2004 nr 14, poz. 247), czy „podpisanie w trakcie zwolnienia lekarskiego dokumentów finansowych” (wyrok z dnia 17 stycznia 2002 r., II UKN 710/00, OSNP 2003 nr 20, poz. 498). Jednakże należy zaznaczyć, że chodzi tu o zachowania o charakterze incydentalnym. Tylko sporadyczna, wymuszona okolicznościami aktywność może usprawiedliwiać zachowanie prawa do zasiłku. W innych przypadkach za sporny okres nie należy się zasiłek lecz wynagrodzenie za pracę”.
Zwrot świadczeń- jak odwołać się od decyzji?
Pomoc kancelarii w sporze o zwrot zasiłku
Powyższa sprawa pokazuje, że nawet drobne czynności służbowe na L4 są ryzykowne. Wykonywanie przelewów czy podpisywanie uchwał może zostać uznane za pracę zarobkową. W takich sytuacjach ZUS ma prawo odebrać zasiłek nawet za cały okres zwolnienia. Jeżeli zmagasz się z niesłuszną decyzją ZUS odbierającą Ci prawo do zasiłku, renty lub podważającą podleganie ubezpieczeniom skorzystaj z pomocy naszej kancelarii. Oferujemy pomoc od samej analizy sprawy, poprzez sporządzenie odwołania, zarzutów do opinii biegłych, jak również sporządzenie apelacji lub skargi kasacyjnej.
Skontaktuj się z nami już dziś i skorzystaj z konsultacji prawnej! Kancelaria prowadzi sprawy na terenie całej Polski i oferujemy zdalne konsultacje, dzięki czemu uzyskacie Państwo fachową i szybką pomoc bez względu na miejsce zamieszkania lub lokalizację właściwego Sądu. Możliwe jest także uzyskanie konsultacji stacjonarnej w biurze kancelarii w Szczecinie, po wcześniejszym telefonicznym umówieniu dogodnego terminu.
Jeżeli potrzebujecie Państwo pomocy, wystarczy opisać swoją sytuację w wiadomości na adres e-mail: kontakt@bartoszkowalewski.pl, skorzystać z formularza lub umówić konsultację pod numerem: 455-516-281.

