Organ rentowy często mylnie uznaje nawet najdrobniejszą aktywność za działanie niezgodne z celem zwolnienia chorobowego lub wykonywanie pracy w trakcie L4. Nawet pozornie nieistotna czynność, taka jak opublikowanie postów w social media może zostać zakwalifikowana przez ZUS jako działanie powodujące utratę prawa do zasiłku. Na szczęście każda decyzja ZUS może zostać podważona w odwołaniu do Sądu, gdzie sprawa jest zwykle dokładniej badana.
Przykładem sporu, w którym ZUS kwestionował prawo do zasiłku chorobowego, ale Sąd zmienił decyzję na korzyść ubezpieczonej jest wyrok Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia z dnia 30 kwietnia 2019 roku (IV U 564/18).
ZUS automatycznie uznaje wrzucanie postów na facebooka za działanie niezgodne z celem L4
W omawianej sprawie, ZUS zarzucił ubezpieczonej wykonywanie pracy w trakcie zwolnienia lekarskiego. Dowodem miały być wpisy na profilu firmy prowadzonej wraz z mężem na Facebooku. Według organu kobieta oferowała usługi fotograficzne i zapraszała na sesje. ZUS uznał to za wykorzystywanie L4 niezgodnie z jego przeznaczeniem. Organ nakazał zwrot zasiłku chorobowego oraz macierzyńskiego (wynika to z następczego wyłączenia ubezpieczonej z ubezpieczenia chorobowego). Łączna kwota do zwrotu miała wynieść ponad 43 tysiące złotych.
Argumentacja ubezpieczonej zaakceptowana przez Sąd
Ubezpieczona nie mogła zgodzić się z zarzutami ZUS, zwłaszcza że faktycznie nie wykonywała żadnych czynności związanych z pracą zarobkową, ani sprzecznych z celem uzyskanego zwolnienia chorobowego. W swoim odwołaniu i w trakcie procesu przed Sądem ubezpieczona wykazała, że profil firmowy administruje i prowadzi jej mąż. Ubezpieczona dokładnie opisała, na czym polega prowadzona działalność i że żadna z typowych czynności nie była przez nią wykonywana w okresie niezdolności do pracy.
Odnosząc się do absurdalnego zarzutu, jakoby publikowanie wpisów na facebook miało stanowić formę pracy ubezpieczona wskazała, że wpisy promocyjne przygotowała wcześniej i zaplanowała ich automatyczną publikację. Forma żeńska w postach była wyłącznie celowym zabiegiem marketingowym- działalność świadczy usługi głównie na rzecz kobiet, więc dobrze jak i wpisy są zapisane w takiej formie.
Ponadto ubezpieczona argumentowała, że sporadyczne działania nie odbierają prawa do zasiłku, a samo opublikowanie wpisu w social media jest bardzo proste, trwa kilka minut i nie wpływa na proces zdrowienia.
Zmiana decyzji ZUS- aktywność w sieci nie stanowi działania zabronionego w trakcie L4
Sąd przesłuchał ubezpieczoną i przeanalizował zgromadzoną dokumentację. Tymczasem ZUS opierał swoje oskarżenia jedynie na zrzutach ekranu z Internetu. Nie przedstawiono żadnych innych dowodów na osobistą pracę ubezpieczonej w trakcie L4. Organ rentowy bazował więc tylko na domysłach. Ubezpieczona konsekwentnie twierdziła, że wszelkie czynności związane z działalnością realizował wyłącznie mąż. Sąd uznał zeznania strony za w pełni wiarygodne i spójne i krytycznie odniósł się do stanowiska ZUS niepopartego żadnymi dowodami podkreślając, że sam „obraz” wpisu nie pozwala na ustalenie jego autora.
W efekcie decyzja musiała zostać zmieniona na korzyść ubezpieczonej! Sąd przyznał jej prawo do zasiłku i uchylił obowiązek zwrotu.
Specyfika wpisu internetowego
W wyroku czytamy wprost, że przygotowanie wpisów przed chorobą nie stanowi pracy w czasie L4. Sama obecność postów w sieci nie dowodzi winy ubezpieczonej i temu, że to właśnie ona je sporządzała i publikowała.
Jak wskazuje wyrok Sądu Najwyższego z dnia 04.04.2012 r. w sprawie II UK 186/11 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25.01.2016 r. w sprawie III UK 82/15: „samo dokonanie wpisu na portalu podobnie jak i podpisanie dokumentu nie może przesądzać, w ocenie Sądu, o wykonywaniu przez ubezpieczoną pracy zarobkowej i to tym bardziej gdy czynność ta ma charakter sporadyczny – nie jest wykonywana codziennie”.
W wyroku czytamy także, że „samo dokonanie wpisu umieszczanego na profilu (…) Na (…) zajmuje około minuty, zaś wpisu ze zdjęciem około pół godziny. Nadto wpisy publikowane na profilu (…) Na (…) mogą być wykonywane także w ten sposób, iż jedynie podlegają one udostępnianiu (publikacji) w określonym czasie natomiast technicznie są wprowadzane dużo wcześniej ze wskazaniem daty publikacji – wpisy takie są planowane w jednym terminie a wyświetlają się dopiero w późniejszym czasie”.
Sąd podkreślił, że każda sprawa wymaga zawsze indywidualnej oceny. Celem zwolnienia jest odzyskanie zdolności do pracy. Incydentalne czynności mogą usprawiedliwiać zachowanie prawa do świadczenia, ale każde działania mogące przedłużyć okres niezdolności lub samo leczenie stanowić mogą podstawę do utraty zasiłku.
Pomoc kancelarii w odwołaniu od decyzji kwestionującej prawo do zasiłku chorobowego
Powyższa sprawa pokazuje, że ZUS nie może odmawiać prawa do zasiłku z uwagi na sam fakt udostępniania wpisów na profilu naszej działalności. Profesjonalna pomoc prawna pomaga skutecznie walczyć z powierzchownymi ustaleniami organu.
Jeżeli także zmagasz się z niesłuszną decyzją ZUS odbierającą Ci prawo do zasiłku, renty lub podważającą podleganie ubezpieczeniom skorzystaj z pomocy naszej kancelarii. Oferujemy pomoc od samej analizy sprawy, poprzez sporządzenia odwołania, zarzutów do opinii biegłych, jak również sporządzenia apelacji lub skargi kasacyjnej.
Skontaktuj się z nami już dziś i skorzystaj z konsultacji prawnej! Kancelaria prowadzi sprawy na terenie całej Polski i oferujemy zdalne konsultacje, dzięki czemu uzyskacie Państwo fachową i szybką pomoc bez względu na miejsce zamieszkania lub lokalizację właściwego Sądu. Możliwe jest także uzyskanie konsultacji stacjonarnej w biurze kancelarii w Szczecinie, po wcześniejszym telefonicznym umówieniu dogodnego terminu.
Jeżeli potrzebujecie Państwo pomocy, wystarczy opisać swoją sytuację w wiadomości na adres e-mail: kontakt@bartoszkowalewski.pl, skorzystać z formularza lub umówić konsultację pod numerem: 455-516-281.

